Dzisiaj jest: 25 Czerwiec 2019    |    Imieniny obchodzą: Dorota, Łucja, Wilhelm
English French German Russian Ukrainian

Obecne warunki pogodowe sprzyjają inwazjom pająków, które instynktownie szukają schronienia w domach. Rozpoczęcie się ich sezonu godowego powoduje, że intensywnie będą szukać zamkniętych przestrzeni.
Steve McGrail z firmy zajmującej się tępieniem szkodników Pro-Kill Environmental wyjaśnia, że pajęczaki tak naprawdę ukrywały się w naszych domach przez całe lato.

"Samce pająków zaczynają teraz wychodzić na poszukiwania samic. Faktycznie przebywają w domostwach także o innych porach roku, ale są ukryte - pod podłogą, na strychu, w piwnicy. Jest bardzo trudno się ich pozbyć. Mogą zniknąć na jakiś czas, ale kolejne przyjdą na ich miejsce. Najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla nich i dla siebie, to umieścić je w szopie - aby zniknęły z pola widzenia. Jeśli wyrzucisz je na zewnątrz, będą narażone na śmierć" - ostrzega McGrail.

Ostatnio docierają również dość alarmujące doniesienia o atakujących nasze domy kanibalach - kosarzach (Daddy-Longlegs). Pająków bardzo trudno jest się pozbyć, jednak można sobie pomóc, utrzymując w domu czystość, likwidując pajęczyny, wykładając w kątach kasztany i żołędzie, czy raz w tygodniu opryskując je olejkiem mięty pieprzowej rozcieńczonej z wodą. Sprawdzają się także urządzenia, które odstraszają ultradźwiękami.

W przypadku zauważenia pająka nienaturalnie wielkich rozmiarów można poprosić o interwencję funkcjonariuszy RSPCA. Specjaliści z tej organizacji przyjadą jednak dopiero wtedy, kiedy pająk będzie już złapany, jak miało to miejsce w jednym z przypadków w zachodnim Londynie, kiedy przestraszona kobieta musiała samodzielenie złapać ptasznika.

Należy pamiętać, że wiele gatunków pająków na Wyspach znajduje się pod ścisłą ochroną. Populację osiągających rozmiary dorosłej myszy bagników nadwodnych (ang. fen raft spider) udało się przywrócić dopiero po wielu latach wytężonej pracy.

My Great Web page
Money.pl - Kliknij po więcej
Wiadomości z kraju
  • Państwo zabiera za dużo z naszych pensji? Polacy nie powinni narzekać
    Minister finansów Teresa Czerwińska zapowiedziała obniżenie klina podatkowego, czyli różnicy między łącznym kosztem zatrudnienia a pensją netto wypłacaną pracownikowi. To nic innego, jak ta część naszego wynagrodzenia, która trafia do państwa w postaci podatków i składek na ubezpieczenie. Jak kształtują się te pozapłacowe koszty pracy w Polsce w porównaniu do innych państw? Ile zostaje nam na rękę w porównaniu do Niemców? Może bardziej opłaca się pracować na Wyspach? Zobaczcie sami.
  • Strajk nauczycieli. Tak walczy się o podwyżki i przywileje w budżetówce
  • Biznes w cieniu swastyki. Oto niechlubne karty wielkich firm
  • Rekordowe zyski Wirtualnej Polski, a prezes znowu pisze list. Zaskakujący
  • Bez korków nad morze i szybciej w góry. Oto drogowe inwestycje, na które czekają kierowcy
  • Gates, Zuckerberg, Sołowow, Solorz i Miłek. 5 prostych spraw, które dają sukces najbogatszym
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Kliknij po więcej
Wiadomości ze świata
Wspierane przez Money.pl

Odwiedza nas 34 gości oraz 0 użytkowników.