Dzisiaj jest: 8 Kwiecień 2020    |    Imieniny obchodzą: Julia, Dionizy, January
English French German Russian Ukrainian

Mocy prawnej nabrała w Wielkiej Brytanii kontrowersyjna ustawa nakazująca dostawcom usług internetowych przechowywanie przez rok informacji o aktywności ich klientów w internecie. Ustawę (Investigatory Powers Act) ostro krytykują obrońcy praw obywatelskich.
Resort spraw wewnętrznych poinformował dzisiaj, że ustawa, przyjęta w tym miesiącu przez parlament, została formalnie zaaprobowana przez królową Elżbietę II.

Od przyszłego roku operatorzy będą obowiązani przechowywać przez rok informacje o aktywności internetowej swoich klientów, takie jak odwiedzane portale (choć już nie konkretne strony na tych portalach), aplikacje i komunikatory, z których klient korzystał. Nie przewidziano natomiast obowiązku przechowywania wysyłanych przez klientów wiadomości.

Bazy danych z aktywnością internetową będą dostępne dla policji, służb wywiadowczych, poszczególnych ministerstw, służby podatkowej i celnej.

Nowa ustawa określa też zasady przechwytywania przez służby łączności telefonicznej, instalowania programów szpiegowskich w komputerach itp.

Jim Killock, szef organizacji Open Rights Group walczącej o "cyfrową wolność" podkreślił, że ustawa, która nabrała właśnie mocy prawnej, jest "jednym z najbardziej ekstremalnych praw dotyczących inwigilacji, jakie kiedykolwiek uchwalono w kraju demokratycznym".

Portal The Register napisał ironicznie: "Wasze domy są może waszymi zamkami, ale historia waszej aktywności internetowej należy do rządu Zjednoczonego Królestwa".

Resort spraw wewnętrznych twierdzi, że ustawa daje władzom uprawnienia niezbędne do zapobiegania atakom terrorystycznym i że zapisano w niej "mocną ochronę prywatności". Agencja Associated Press odnotowuje, że dostawcy usług internetowych obawiają się jednak przecieków i ataków hakerskich.

Rząd przyznaje, nie podając na razie konkretów, że niektóre z postanowień nowej ustawy wymagają "obszernego przetestowania", zanim zostaną wprowadzone w życie. Resort spraw wewnętrznych zapowiada "szczegółowe konsultacje" w tych sprawach z "biznesem i partnerami operacyjnymi".

My Great Web page
Money.pl - Kliknij po więcej
Wiadomości z kraju
  • Polska ze swoim 300+ wyróżnia się w Europie. Tak wyglądają dodatki szkolne w Europie
    Zeszyty, książki, przybory szkolne, plecaki... wrześniowa lista obowiązkowych zakupów każdego rodzica jest długa i kosztowna. Według wyliczeń CBOS, w ubiegłym roku na zaspokojenie szkolnych potrzeb dzieci rodzice wydali średnio 1051 zł. W pokryciu tych wydatków pomoże choć w części rządowy program "Dobry start", w ramach którego 4,6 miliona polskich uczniów rozpoczynających rok szkolny po raz kolejny dostanie 300 zł jednorazowego wsparcia. Okazuje się, że wyróżniamy się tym na tle innych państw. Taka wyprawka szkolna wcale nie jest standardem w Europie. Zaledwie kilka krajów może pochwalić się podobnymi programami.
  • Biedronka. Zobacz, jak wyglądały pierwsze dyskonty sieci
  • Jack Daniel's kontra Jack Strong. Kolejny bój o markę
  • Polscy miliarderzy to europejscy przeciętniacy
  • Świat z perspektywy ptaka nie przestaje fascynować. Tu tylko niebo jest granicą
  • "Wujek Google" wszystko powie. Sprawdź, co wie o tobie
Wspierane przez Money.pl
Money.pl - Kliknij po więcej
Wiadomości ze świata
Wspierane przez Money.pl

Odwiedza nas 32 gości oraz 0 użytkowników.